Nowy raport kryptońskiej firmy badawczej Bitooda twierdzi, że Chiny stanowią tylko 50% światowych zdolności wydobywczych Bitcoin, a USA 14%.

Dane te wyraźnie kontrastują z wcześniejszymi ustaleniami University of Cambridge Centre for Alternative Finance (CCAF), według których udział Chin w światowej produkcji haszyszu wynosi 65%, a w przypadku USA około 7,2%.

W raporcie z 15 lipca, sporządzonym przy wsparciu asset managera Fidelity Investments, Bitooda twierdzi, że dokonał przeglądu kilku publicznych źródeł, w tym „poufnych rozmów“ z górnikami, producentami sprzętu wiertniczego i dilerami w celu określenia obszarów o największej zdolności wydobywczej BTC.

„Byliśmy w stanie zlokalizować ~4,1 gigawata (GW) mocy w 153 lokalizacjach górniczych, w tym 67 lokalizacjach lub ~3 gigawaty mocy, z danymi dotyczącymi cen energii dostarczonymi pod warunkiem zachowania anonimowości,“ powiedział.

Rezultat jest taki, że Chiny odpowiadają za 50% globalnego wskaźnika haszu.

Wydaje się to podważać wcześniejsze szacunki, jak również powszechny pogląd, że kraj azjatycki kontrolował większość wydobycia Bitcoinów na świecie.

Przy 14% udziale w światowej zdolności wydobywczej, Stany Zjednoczone wydają się szybko rosnąć jako główne centrum wydobycia Bitcoinów, jak wynika z badania. Rosja, Kazachstan i Iran stanowią po 8%, Kanada 7%, Islandia 2%, a reszta świata 3%.

Ale istnieje luka prawna. „Nasze rozmowy prowadzą nas do przekonania, że stanowimy większość potencjału w USA, Kanadzie i Islandii, ale tylko niewielki ułamek w Chinach i kategorii „reszta świata““, przyznał Bitooda.

Jeśli chodzi o koszty energii elektrycznej, Bitooda stwierdził, że połowa górników BTC płaci obecnie średnio 0,03 dolarów za kilowatogodzinę (kWh), co oznacza spadek z 0,06 dolarów za kWh w 2018 roku. Przeciętnie, wydobycie jednego bitcoin’a kosztowało górników 5.000 dolarów, ale starsze maszyny górnicze będą potrzebowały energii elektrycznej poniżej 0,02 dolarów/kWh, aby osiągnąć próg rentowności.

W Chinach znaczna część lokalnych mocy produkcyjnych migruje do takich prowincji jak Sichuan i Yunnan, aby skorzystać z niższych cen energii elektrycznej w sezonie powodziowym (od maja do października). W tym okresie zbyt duża ilość deszczu powoduje zbyt dużą produkcję energii elektrycznej w elektrowniach wodnych, która jest sprzedawana górnikom BTC po cenie poniżej 0,01 USD/kWh.

„Sprzeciwiamy się konwencjonalnej mądrości, która sugeruje, że niskie ceny energii elektrycznej napędzają wzrost hashratu w sezonie powodziowym“ – wyjaśnił Bitcoin Era.

„Naszym zdaniem, sezon powodziowy lub wodny przesuwa krzywą kosztów w dół o 6 miesięcy w roku, co prowadzi do niższej sprzedaży Bitcoinu w celu sfinansowania kosztów operacyjnych, ponieważ górnicy gromadzą kapitał na sfinansowanie wzrostu mocy produkcyjnych“ – dodał Bitooda.